Karlis Muiznikes @ Trefl Sopot

Październik 23, 2011 Dodaj komentarz

Ostatnie dwa mecze Trefla Sopot i porażki w ostatnich sekundach zachęciły mnie do małego podsumowania osiągnięć Trefla Sopot (Karlisa Muiznieksa), patrząc w szczególności jak zespół wypadał w czwartych kwartach spotkań.

Karlis Muiznieks @ Trefl przegrywał lub remisował 37 razy po 30 minutach gry, 10 razy udało mu się odwrócić losy meczu i zwyciężyć (7 razy w pierwszym sezonie)
Karlis Muiznieks @ Trefl wygrywał 38 razy po 30 minutach gry, 5 razy przegrał mecz (2 razy w tym sezonie)

Trefl Sopot przegrał w poprzednich dwóch sezonach tylko 3 mecze wygrywając po 30 minutach meczu (w sezonie 2009/10 2 razy Anwil + Polpharma w PO, a w sezonie 2010/11 tylko jeden raz z Asseco Prokomem, po dogrywce podczas derbów w Ergo Arenie).W tym sezonie udało mu się to już 2 razy.

Nieco statystyk i komentarza:

Karlis @ Trefl Sopot

75 meczów, bilans 43-32
5 dogrywek, bilans 2-2-1

RS 33-19 (63,5%)
PO 10-13 (43,5%)

1. sezon (najpierw RS po sleszu play-off)
17-9 65,4% / 4-6 40%

2. sezon
14-8 63,6% / 6-7 46,2%

3. sezon
2-2 50%

 
Bilans 4tych kwart:

1. sezon (wygrane, przegrane, zremisowane)

RS 14-11-1

Wygrywając po 30 min (11 razy) wygrał 10 meczów, 1 przegrał z Anwilem
Przegrywając lub remisując po 30 min (15 razy) wygrał aż 7 meczów (PGE Turów Zgorzelec, Polonia 2011 W-wa, Sportino Inowrocław x 2, Stal Stalowa Wola, Polonia Warszawa, Kotwica Kołobrzeg)

PO 6-3-1 (dogrywki 0-2-1)

Wygrywając po 30 min (5 razy) wygrał 4 mecze, 1 przegrał po 2 dogrywkach z Polpharma)
Przegrywając lub remisując po 30 min (5 razy) przegrał 5 meczów, ale w jednym (Prokom) udało się doprowadzić do dogrywki.

2. sezon

RS 13-7-2 (dogrywki 1-1-0)

Wygrywąjac po 30 min (14 razy) Trefl wygrał 13 mecz przgrał 1 z J.Zamojskim Asseco Prokomem po dogrywce, podczas derbów w Ergo Arenie.
Przegrywajac po 30 min (8 razy) Trefl przegrał 7 meczów, wygrał 1 z Turowem po dogrywce

PO 7-4-2 (dogrywki 2-0-0)

Wygrywając po 30 min (5 razy) wygrał 5 meczów (z czego w jednym przegrał 4kw ale wygrał po dogrywce – Anwil)
Przegrywając po 30 min (8 razy) przegrał 7 meczów (jeden wygrał wygrywając 4 kw i doprowadzając do dogrywki – Anwil)

3. sezon

RS 2-2-0

Wygrywając po 30 min (3 razy) wygrał tylko 1 mecz (przegrał dwa – Anwil i Czarni)
Remisując po 30 min (1 raz) 1 raz wygrał (ŁKS)

Błoto czy pomidory?

Wrzesień 1, 2011 1 komentarz

Kilka dni temu Bartosz Węglarczyk na stronach wyborczej.pl napisał o zdjęciach amerykańskiego fotografa Petera Bohlera, które zostały opublikowane w weekendowym magazynie „New York Times”. Tematem przewodnim galerii była zabawa festiwalowiczów (z Przystanku Woodstock) w błocie.

 

Zdj. nytimes.com

 

Z kolei wczoraj na stronach boston.com została opublikowana kolejna ciekawa galeria zdjęć. Tym razem z Hiszpanii, gdzie jak co roku w ostatnią środę sierpnia w miejscowości Buñol odbywa się bitwa na pomidory.  Kulminacyjny punkt Festiwalu Pomidora to oczywiście nie tylko walka ale przed wszystkim zabawa co widać na zdjęciach.

 

Zdj. boston.com

 

Patrząc na powyższe galerie zastanawiam się, jaką kąpiel byłoby lepiej wziąć – tą w błocie czy w pomidorach i chyba skłaniam sie ku pierwszej, bardziej swojskiej;) opcji.

Polska – Hiszpania (ME) – co na to Gortat?

Sierpień 31, 2011 Dodaj komentarz

Polska rozegrała dziś pierwsze spotkanie na Eurobaskecie z Hiszpania. Prowadzeni przez Alesa Pipana Polacy przegrali 78:83. Po pierwszej, mniej udanej połowie, w której nasza reprezentacja przegrywała nawet 17-punktami wydawało się, że czeka nas pogrom, albo przynajmniej tak dotkliwa porażka jak podczas ostatniego Eurobasketu w Polsce.


zdj. eurobasket2011.com

Jednak kadra, której kapitanem jest Piotr Szczotka, na rozegraniu musimy oglądać Roberta Skibniewskiego, pod koszami „rządzi i dzieli” dwójka rezerwowych środkowych z Prokomu, a do tego brakuje w niej kilku czołowych polskich zawodników (min. Marcin Gortat, Maciej Lampe czy Michał Ignerski) nie poddała się, pokazała charakter. Mimo wielu niepotrzebnych strat, problemów w walce pod tablicami czy ogromnej ilości fauli (w tym miejscu gratulacje dla trenera Pipana z zabranie na mistrzostwa tylko czterech podkoszowych…), a może i także rozprężeniu Hiszpanów akcję przed końcem meczu Polska zbliżyła się do rywali na zaledwie 2 punkty (78-80).

Reasumując pogromu nie było, 20-punktowego lania również. Ciekawe jak na ten wynik zareaguje Marcin Gortat, który przed Eurobasketem poza motywowanie braku swojego wyjazdu na Litwe brakiem odpowiedniego (innego niż reszta graczy z NBA grających na tym turnieju) ubezpiecznie potrafił powiedzieć, że:

„Nie są to igrzyska, nie są to mistrzostwa świata, nie jest to nawet impreza na którą jedziemy zdobyć medal. Jest to zwykły Eurobasket, na którym będę mieć jeszcze okazję zagrać pięć albo sześć razy. Dlatego nie jest teraz moim priorytetem.”

oraz

„Niech pojadą, zobaczą, jak to jest grać na najwyższym poziomie. Myślę, że przegrane mecze 20 punktami pokażą im miejsce w szeregu.”

Opinie Marcina Gortata poznamy zapewne niedługo, może na jego twitterze, a może w jakimś wywiadzie. Ciekawe tylko czy będzie czekał do wyższej niż 5-punktowa przegrana z tym komentarzem…

PLK – Prywatna Liga Krauzego?

Sierpień 31, 2011 Dodaj komentarz

UPDATE 11:26

Zarząd Polskiej Ligi Koszykówki S.A. informuje, że ze względów proceduralnych jest zmuszony odwołać planowane na dzisiaj spotkanie z mediami w sprawie systemu rozgrywek Tauron Basket Ligi w sezonie 2011/2012.

Za niedogodność przepraszamy.

—————-

dziś więc nie poznamy jeszcze odpowiedzi na tytułowe pytanie… czyżby kolejna interwencja (podobnie jak rok temu?), może sponsor ponownie zagroził, w końcu na poniedziałkowej konferencji prasowej można było usłyszeć od przedstawiciela Taurona - kwestie organizacyjne leżą w gestii PLK i Tauron nie będzie się w nie mieszał. – Zależy nam na atrakcyjnych rozgrywkach i obecności w mediach, a jeśli zapadnie decyzja o wyłączeniu Asseco Prokomu z pierwszej części sezonu, to poprosimy o wyjaśnienie.

——————
Bałagan

Od dłuższego czasu pojawia się coraz więcej informacji/plotek o tym, że Asseco Prokom zostanie zwolnione z pierwszej rundy rozgrywek sezonu regularnego Tauron Basket Ligi.
Działacze klubu z Gdyni jakiś czas temu złożyli taki wniosek, motywując to występami w europejskich pucharach (Euroliga) i prywatnej lidze regionalnej (VTB) – czyli zbyt dużą ilością meczów, promocją polskiej koszykówki poza granicami kraju oraz możliwością starcia z europejskimi potęgami.


zdj. Dziennik Bałtycki

Już w ubiegłym roku klub starał się o podobne rozwiązanie, jednak ostatecznie udało się tego uniknąć, dzięki naciskowi mediów, kibiców a także interwencji ministra sportu oraz sponsora ligi firmy Tauron. Dzięki temu liga koszykarska mogła rozegrać normalny pełny sezon na każdym zespołem występującym w niej na równych zasadach. Dodatkowo występy Mistrzów Polski przyczyniły się do popularyzacji koszykówki w niektórych miastach (wypełnione hale – jak choćby w Zielonej Górze) czy pobicia rekordu frekwencji podczas meczów ligowych w dyscyplinach halowych w Polsce.

W ostatni poniedziałek odbyła się konferencja prasowa organizowana przez PLK, na której prezes Jakubowski mówił głównie o sponsorze (firmie Tauron), nowym logo, terminach rozpoczęcia sezonu, transmisjach TV oraz plkTV unikając jednak tematu Asseco. W odpowiedziach na pytania dziennikarzy dotyczące zwolnienia klubu z pierwszej fazy rozgrywek nie wykluczał takiego rozwiązania.

Na dzisiaj (31.08) Planowana jest kolejna konferencja organizowana przez PLK, na której ma zostać przedstawiony nowy terminarz rozgrywek…

W ostatnich tygodniach prezes Polskiej Ligi Koszykówki Jacek Jakubowski informował, że liga przedstawi dwa warianty terminarza rozgrywek, ale ostatnie słowo będzie należało do PZKosz (prezesa Grzegorza Bachańskiego, który jest także jest… wiceprezesem PLK). Po poniedziałkowej konferencji Grzegorz Bachański dla PAP-u mówił, że zarząd PZKosz. zaakceptuje przedłożony przez ligę terminarz. – Mam pełne zaufanie do władz ligi. Taki system rozgrywek, jaki otrzymamy od PLK zostanie przez nas zaakceptowany. Jak ma się ta wypowiedź do wcześniejszych komentarzy Jacka Jakubowskiego o dwóch wariantach i czyżby zaczęło się już zrzucanie odpowiedzialności za tą decyzję z jednych na drugich?

null
zdj. tygodnik.net.pl

Odpowiedź poznamy dziś po godzinie 13 czyli około godzinę przed pierwszym meczem Polaków na ME na Litwie. Termin konferencji dobrany idealnie (by odwrócić uwagę mediów od tej niepopularnej decyzji?). Dodatkowo jak stwierdziła osoba odpowiadająca za kontakt z mediami w PLK: „Nikt nie musi na to spotkanie przychodzić”

Skąd taki tytuł wpisu? Po pierwsze został zaczerpnięty z wpisu użytkownika Maga na forum basketa. Po drugie trzecie i czwarte Ryszard Krauze jest właścicielem klubu z Gdyni starającego się o zwolnienie z części rozgrywek, a co ważniejsze jego firma jest jednym z głównych sponsorów borykającego się z ogromnymi kłopotami finansowymi PZKosz, którego prezes (a zarazem wiceprezes PLK) Grzegorz Bachański będzie podejmował ostateczną decyzję o kształcie rozgrywek ligowych w sezonie 2011/12.

Sceny filmowe z papierosem

Sierpień 29, 2011 1 komentarz

Palenie jest złe, powoduje raka i choroby serca, bezpłodność, szkodzi osobą w otoczeniu palącego, itd. Jakiś czas temu zaczęli na to zwracać uwagę producenci filmowi ograniczając ilość scen z palaczami, a gdy takie się pojawiają często zdarza się, że dystrybutorzy pokazują filmy z ograniczeniem od 18 roku życia.

Niemniej część bohaterów (a dokładnie bohaterek o których ma być ten wpis) filmowych sporo by straciło nie mogąc wystąpić w danej scenie właśnie z papierosem.

Szukając pospiesznie powodów dla których papierosy pojawiają się w filmach, można wymienić:

  1. reklama – firmy tytoniowe często dorzucają się do produkcji filmów licząc na reklamę, na zachęcenie kolejnej osoby do zapalenia papierosa, czy sięgnięcia po wybraną markę, sprawienie by pokazać palenie jako coś ok.
  2. aktor musi czymś zająć ręce podczas i usta podczas scen – czasami scena w której bohater tak po prostu siedzi może stracić na wyrazistości.
  3. papieros często określa postać – w czasie w którym palenie jest coraz mniej modne, dym papierosowy na pewno może pasować, np. do “czarnego charakteru”, albo po prostu “budować” postać.
  4. efekty specjalne – np. wysadzenie w powietrze jakiegoś samochodu;).

 

Kiedy pojawiają się trzy słowa “papieros”, “film” i “kobieta”, jako pierwsza do głowy przychodzi mi Marla Singer. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić tej jednej z najciekawszych bohaterek filmowych bez papierosa, nie wiem ile straciłaby Marla nie będąc w co drugiej scenie w oparach dymu, ale na pewno ten ciągle palący się papieros dodawał jej wyrazistości.

 

Przeskakując szybko po ulubionych filmach pojawia się Uma Thurman w grająca Mie Wallace w Pulp Fiction. Z papierosem pojawia się w restauracji , do której zabrał ją mający się nią zaopiekować Vincent Vega. Tutaj również papieros wydaje mi się niezbędny jako równowaga dla ciągle charakterystycznie (choć w tej scenie chyba bardziej z nerwów) popalającego Vincenta. Dodatkowo Mia ma być tą złą albo w pewien sposób przerażającą kobietą, żoną szefa, o którą należy zadbać gdyż w innym wypadku można narazić się szefowi.

 

Papieros pojawia się także w jednej z najsłynniejszych scen filmowych, czyli w przesłuchaniu Catherine Tramell w Nagim Instynkcie. Zapalenie papierosa na początku przesłuchania i “What are you gonna do? Charge me with smoking? “ idealnie ukazuje bohaterke graną przez Sharone Stone jako pewną siebie, niebezpieczną kobietę, która ma opanowaną sztukę manipulowania ludźmi.

 

W pierwszym “papierosowym” wpisie na pewno znajdzie się także miejsce dla Girl, Interrupted. W tym filmie większość bohaterek pacjentek szpitala psychiatrycznego na okrągło pali.

 

CDN

Były koszykarz NBA oskarżony o morderstwo

Sierpień 29, 2011 Dodaj komentarz

Wielu graczy NBA (ale także z innych zawodowych lig w USA) miało problem z bronią. Miał z nią problem także „bohater” tego wpisu. W 2009 roku w okolicach świąt Bożego Narodzenia Jarvis Crittenton oraz Gilbert Arenas mierzyli do siebie z broni w szatni Washington Wizzards – wtedy poszło o jakieś długi z hazardu.

Po tej akcji obaj gracze zostali zawieszeni do końca sezonu 2009/10. Areanasowi udało się wrócić do ligi po dyskwalifikacji, Crittentonowi już nie. Kolejne sezony spędził gdzieś w Chinach i w jednej z podrzędnych lig w USA.

W ostatni piątek Crittenton postanowił jednak użyć już broni i nie tylko ją straszyć. Skończyło się to zastrzeleniem kobiety  w piątkową noc, 22-letniej Julian Jones, matki czwórki dzieci. Z informacji, które pojawiają się w mediach wynika, że… nie ona była celem Crittentona tylko mężczyzna, który w kwietniu tego roku obrabował zawodnika…

Słysząc taką historię od razu nasuwają się myśli o tym jak głupim krajem są Stany i jak głupia jest szeroka dostępność do broni w tym kraju… chwile później przypominają się jednak inne historie, z państw gdzie nie tak łatwo uzyskać pozwolenie, jak choćby Norwegia…

Aktualnie FBI pomaga w poszukiwaniach Crittentona.

Where is my mind – playlista (2)

Sierpień 28, 2011 Dodaj komentarz

Od bardzo dawna czekam na jakiś koncert Pixies w Polsce, chciałbym w końcu móc usłyszeć na żywo (mimo, że koncertowe wykonania Pixies, przynajmniej widziane na youtube, nie powalają;) ) jeden z ulubionych kawałków, nalężący do mojego muzycznego topu.
Chodzi o ‘Where is my mind’ z drugiej (pierwszej LP) płyty Pixes, znane zapewne szerszej publiczności z ostatnich scen Fightclubu.

Zupełnie niedawno trafiłem na coś niesamowitego (oczywiście na youtube). Szukając czegoś ważnego;) przypadkiem trafiłem na dość szczególne wykonanie powyższego utworu. Wiele razy zdarzyło mi się pojawiać na koncertach Hey, jednak nigdy nie słyszałem tego jednego z ulubionych kawałków, z jednego z ulubionych filmów wykonanego przez jedną z ulubionych wokalistek. Jeśli ktoś chce tego wysłuchać znajdzie to .

Śpiochy

Sierpień 28, 2011 Dodaj komentarz

Po całym męczącym (pierwszym słoneczny tego lata) dniu, można zasnąć w każdej pozycji. Można też przysnąć w różnych dziwnych miejscach w ciągu dnia szukając chwili odpoczynku. Właśnie takie osoby zainspirowały Romaina Philippon’a, do przygotowania serii zdjęć, które francuski fotograf umieścił w swojej książce – „Inconscience”:

Sprzedawca z Kambodżańskiego marketu:
Sprzedawca z Kambodżańskiego marketu

Pasażer autobusu gdzieś w Laosie:
Pasażer autobusu gdzieś w Laosie

Pani z warzywniaka w Wietnamie:
Pani z warzywniaka w Wietnamie

Uliczni fryzjerzy, ponownie z Wietnamu:
Uliczni fryzjerzy, ponownie z Wietnamu

Taksówkarz z Indii:
Taksówkarz z Indii

Więcej podobnych zdjęć, także innych fotografów, można znaleźć podobnie jak w poprzednim wpisie na stronach boston.com

Kategorie:zdjęcia Tagi: ,

Make peace, not war

Sierpień 26, 2011 2 uwag

21 sierpnia 2011, baza wojskowa na zachód od Trypolisu

Poszukując zdjęć z Libii trafiłem na stronę, która często dostarcza wiele ciekawych fotografii czyli boston.com. Jedno zdjęcie rebelianta/bojownika o wolność Libii w szczególności mi się spodobała ;) Rakieta w jednej ręce, a znak zwycięstwa;) pokoju pokazywaną drugą…

Kategorie:Libia, zdjęcia Tagi: ,

Niesamowita akcja marketingowa Heinekena

Kwiecień 4, 2010 Dodaj komentarz

W związku z notką niżej przypomniała mi się jednak z najciekawszych akcji marketingowych jakie widziałem (w odróżnieniu od teledysku Eryki Badu ludzie z Heinekena nie wykorzystali nagości by zszokować widzów lub umocnić… „przekaz artystyczny”) ;) Film na youtubie oglądany miliony razy, dziesiątki razy był ‘wykopywany’ w różnych serwisach inne media informowały o tej akcji, no ale może ktoś jeszcze tego nie zobaczył.

Koszty w związku z ogromem prac logistycznych przygotowujących całe przedsięwzięcie przekroczyły ’500 dolarów’, ale z pewnością  cena była niższa od emisji kilkunastu reklam piwa w telewizji.

21 października 2009 r. Real Madryt rozgrywał hitowy pojedynek Ligi Mistrzów z AC Milanem. Heineken zebrał grupę żon, przyjaciółek, szefów, profesorów wiernych kibiców włoskiej drużyny. Mieli oni przekonać 1000 fanów Milanu by wybrali się z nimi na koncert muzyki klasycznej, który odbędzie się w godzinach meczu ich drużyny…

Co wynikło z tej akcji, można przekonać się oglądając filmik poniżej:)

Kategorie:internet, reklama Tagi: ,

$500 kary dla Eryki Badu

Kwiecień 4, 2010 Dodaj komentarz

Ile może kosztować ciekawa kampania marketingowa? Jak pokazuje przykład jednej z ciekawszych wokalistek, które wystąpiły na Openerze (Badu zaśpiewała na Babich Dołach w 2008r. – TU można znaleźć link do fragmentu jej koncertu), może to być tylko 500 USD.

Już nie tylko w lokalnych amerykańskich mediach, ale i we wielu innych miejscach pojawiają się informacje o najnowszym teledysku Eryki Badu – „Window Seat” i o karze 500 USD jaka została nałożona na piosenkarkę.

Za co ta kara, mandat? Wokalistka w podczas kręcenia teledysku idzie ulicami swojego rodzinnego miasta Dallas, zrzucając z siebie kolejne części ubrania, w finałowej scenie kładzie się zupełnie naga w miejscu, w którym został zastrzelony prezydent John F. Kennedy. Podczas kręcenia teledysku na ulicach Dallas, Badu mijała wielu zwykłych ludzi, ‘gapiów’. Jak się okazało w ostatni czwartek zgłosiła się na policję jedna kobieta, która była świadkiem tego zdarzenia i jak stwierdziła „to że Pani Badu rozbierała się idąc ulicą uraziło ją i dwójkę jej dzieci”.

Youtube i Dailymotion pokasowały teledysk ze swoich serwerów, można jeszcze go znaleść pod tym LINKIEM.

Kategorie:muzyka, reklama Tagi: , ,

Narty w Szadółkach

Kwiecień 2, 2010 Dodaj komentarz

Tytuł bloga – tricity – zobowiązuję by raz na jakiś czas pojawiła się notka dotycząca właśnie Trójmiasta i nie była związana tylko i wyłącznie z koszykówką no i udało się znaleźć pomysł na taki właśnie wpis:)

Mieszkańcy Trójmiasta słysząc nazwę „Szadółki” od razu kojarzą ją z wysypiskiem śmieci Gdańska. Być może niedługo w kontekście Szadółek będzie można również mówić o górze z wyciągiem narciarskim.

Jak informuje „Dziennik Bałtycki”, Zakład Utylizacji w Gdańsku zlecił badania pomiarowe w jednej z części wysypiska mające pomóc w decyzji dotyczącej zalegającej tam góry śmieci. Jak się okazał góra jest wyższa od najwyższego szczytu Pomorza – Wieżycy (329m) i jej szczyt znajduje się 330,5m n.p.m. Wojciech Głuszczak, prezes zarządu Zakładu Utylizacji mówi o tym, że teren miałby zostać przysypany ziemią, utwardzony, a następnie zostałby ustawiony tam wyciąg narciarski. Bagatelizuje również sąsiedztwo odpadów (inne sektory wysypiska) i związane z tym ewentualne „nieprzyjemne wonie” dla narciarzy gdyż nowoczesne technologie wdrażane w Zakładzie, powinny zminimalizować wszelkiego rodzaju uciążliwości.

Na razie więcej konkretnych informacji dotyczących ewentualnej inwestycji brakuje, jednak należałoby trzymać kciuki z ten pomysł (chyba pierwszy taki w skali naszego kraju), który może okazałaby się ciekawą alternatywą, dla Wieżycy czy Przywidza o sopockiej Łysiej Górze nawet nie wspominając, na zimowy weekend na nartach lub snowboardzie;)

dałem się chyba nabrać Dziennikowi na prima aprilisowy żart;)

Afera szpiegowska w Gdyni?

Kwiecień 2, 2010 Dodaj komentarz

Prokom niestety przegrał z Olympiakosem 70-86, ostatecznie ulegając rywalom z Pireusu 3-1 w ćwierćfinałowej serii ‘best-of-five’. Tym samym skończył się najlepszy w historii klubu z Trójmiasta sezon w rozgrywkach europejskich (można nawet dyskutować czy nie był to najlepszy sezon w historii jakiegokolwiek polskiego zespołu na arenie międzynarodowej). Wszystko zaczęło się od porażki we własnej hali z Oldenburgiem, po której wiele osób przepowiadało już koniec sezonu, bilans 0-10 w sezonie regularnym. Na szczęście w trakcie rozgrywek ekipa Prokomu odbudowała się, uwierzyła we własne siły wygrywając miedzy innymi na wyjeździe z mistrzami Niemiec, później przyszły wygrane z Realem Madryt (mecz od razu trafił do takich spotkań jak z Climamio, Dynamem, Efesem, Olympiakosem do grupy najlepszych meczów ever jakie rozegrał Prokom – jak się okazało nie był on jedynym tak efektownym zwycięstwem nad takim rywalem w tym sezonie), Khimkami spod Moskwy, pogromy w Top16, zwycięstwo z CSKA oraz właśnie zakończona seria w Elite8. Teraz pozostaje mieć tylko nadzieje, że sezon 2009/10 nie był ‘jednorazowym wyskokiem’ i uda się powtórzyć takie osiągnięcie w najbliższym czasie. Chociaż patrząc na potencjał (min. finansowy) rywali, to co może stać się z budowanym przez dwa lata zespole (zawodnicy osiągnęli wynik zdecydowanie ponad poziom i mogą oczekiwać znaczących podwyżek, które będą nie do spełnienia przez klub) zadanie wydaje się cholernie trudne…

No a wracając do tytułu wpisu, Grecy obchodzą chyba Prima Aprilis jednak informacja (nieco nieudolne tłumaczenie googli;) ), która obiegła greckie serwisy sportowe nie jest chyba żartem? Theo Papaloukas odkrył w szatni swojego zespołu takie urządzenie:

Grecy zasugerowali, że jest to kamera, na którą Polacy mogli nagrywać wszystkie rozmowy pomiędzy zawodnikami oraz trenerem Giannakisem. Urządzenie jak się okazało jest ‘czujką’ alarmu, choć faktem jest, że ma wejście USB oraz na kartę SD, co być może teoretycznie daje możliwość nagrywania jakiegoś obrazu.

Zobaczymy co wyniknie z tego zdarzenia. Czy zostanie coś udowodnione Prokomowi, a w związku z tym poniesie jakieś konsekwencje? A może jest to tylko prowokacja ekipy z Pireusu, będąca odpowiedzią na poinformowanie przez klub z Gdyni władz Euroligi o kilku ‘dziwnych’ zdarzeniach, które miały miejsce w Grecji, a były nie do końca zgodne z regulaminem.

„Gdynianie mają w pamięci nie tylko świetną postawę Kleizy i Teodosicia w meczach w Pireusie, ale także drobne „sztuczki” gospodarzy, którzy przed drugim spotkaniem nie przysłali po koszykarzy Asseco autokaru, na prezentacji przygotowali plakietkę z napisem „Prokom Trefl” zamiast „Asseco Prokom”, a w czasie porannego treningu na trybunach cały czas krzątała się ekipa sprzątająca, a w trakcie spotkania nad ławką rezerwowych gości cały czas szybował miniaturowy sterowiec.”

(za sport.tvp.pl)

Pod tym linkiem można jeszcze znaleść video z przejażki taxi, która ostatecznia zakończyła się półgodzinnym spóźnieniem na hale.

źródło: asseco.prokom.pl

Hurricane – playlista (1)

Kwiecień 1, 2010 Dodaj komentarz

Nie byłem wielkim fanem Boba Dylana, „bardowskiego” tonu i otoczki tworzonej wokół jego twórczości. Zmieniło się to jednak po usłyszeniu, w niestety już nieistniejącym programie Mikołaja Lizuta – PIWO (Tok.fm). Mimo, że znałem tą piosenkę wcześniej, dopiero wysłuchanie go w pracy w piątkowe popołudnie sprawiło, że utwór trafił do mojego muzycznego ‘top’ i często do niego wracam. Protest-song opowiada historię amerykańskiego boksera wagi średniej – Rubina „Hurricane” Cartera, który został skazany na dożywocie, za potrójne morderstwo w strzelaninie w barze w Paterson, New Jersey w 1966 roku. Carter w więzieniu napisał swoją autobiografie, którą przesłał Dylanowi. Przeczytanie jej sprawiło, że Dylan odwiedził boksera w więzieniu i spędzili dużo czasu na rozmowach dotyczących wydarzeń z nocy 17 czerwca 1966. To przekonało artystę o niewinności „Hurricane’a”, niesłuszności zarzutów i do napisania utworu dotyczącego tego zdarzenia w obronie niedoszłego mistrza świata. Utwór może wydawać się nieobiektywny, wiele rzeczy jest przedstawionych nie do końca z prawdą. Sporo fragmentów tekstu wydaje się nawet nie skonfrontowana z faktami, jednak autor nie jest zobowiązany do bycia obiektywnym i prawo wyrażać swoje zdanie, w szczególności w tak porywający sposób;)

Kategorie:muzyka, plejlista Tagi: , ,

Do (again) or die – Prokom vs. Olympiakos

Kwiecień 1, 2010 Dodaj komentarz

Jesteśmy po trzech meczach ćwierćfinałów Euroligi, w których Prokom walczy w serii do pięciu zwycięstw z Olimpiakosem Pireus. Stan rywalizacji wynosi 1-2 i dzisiaj o godzinie 19:45 w Hali Widowiskowo-Sportowej w Gdyni, koszykarze Asseco Prokom zmierzą się z wicemistrzami Grecji, a stawką meczu będzie przedłużenie walki o Final Four dla jednych oraz awans do tej fazy rozgrywek dla drugich.
Opisywać poprzednich meczów nie zamierzam, gdyż zostało to już zrobione choćby na stronach Euroligi (Game 1, Game 2 oraz Game 3) gdzie oprócz relacji znajdziemy statystyki oraz krótkie materiały video.  Komentarze dotyczące nadchodzącego spotkania, szans, silnych i słabych stron obu ekip także znajdziemy w „Gazecie” lub na forum.basketa.

Przed meczem nr 4 przypomniała mi się jednak jedna ciekawa albo raczej mało ciekawa rzecz… ubiegłoroczna rywalizacja Olympiakosu w play-offs Euroligi z Realem Madryt. Wtedy po dwóch ciekawych spotkaniach w „Hali Pokoju i Przyjaźni” w Pireusie, gospodarze prowadzili w serii 2-0.  Z meczu nr 3 w Madrycie zwycięsko wyszli jednak gospodarze, jednak rywalizacja zakończyła się 2 dni później kiedy to w najbardziej zaciętym meczu w tamtej serii  podopieczni Panagiotisa Giannakisa wygrali 75-78, przechwytując w końcówce piłkę, szykującemu się do oddania rzutu „na remis” Louisowi Bullockowi.

Miejmy nadziej, że obecna seria nie będzie miała bliźniaczo podobnego przebiegu do zeszłorocznej rywalizacji Olympiakosu z Realem oraz, że hasło które pojawiało się już na hali w Gdyni, na koniec T16 (‘We make history’) będzie dalej aktualne, a Prokom będzie kontynuował walkę w tej chyba najciekawszej (najbardziej zaciętej, obfitującej w największą ilość efektownych zagrań) tegorocznej serii ćwierćfinałowej.

Na koniec jeszcze krótki cytat ze strony Euroligi z blogu Flavio Tranquillo, który niestety jak zwykle poświęcił w swojej notce mało miejsca Prokomowi, ale zapewne również chciałby by ta seria jeszcze trwała i byśmy mogli przekonać się do czego jest zdolny ‘nasz’ Qyntel Woods w ostatnim meczu serii play-offs ;)

Keep an eye on former Olympiacos forward Qyntel Woods and his inordinate amount of talent. He’s the kind of player you don’t want to play in a Game 5 when he has nothing to lose, if you see what I mean…

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.