Archiwum

Archive for Kwiecień 2010

Niesamowita akcja marketingowa Heinekena

Kwiecień 4, 2010 10 Komentarzy

W związku z notką niżej przypomniała mi się jednak z najciekawszych akcji marketingowych jakie widziałem (w odróżnieniu od teledysku Eryki Badu ludzie z Heinekena nie wykorzystali nagości by zszokować widzów lub umocnić… „przekaz artystyczny”) 😉 Film na youtubie oglądany miliony razy, dziesiątki razy był ‚wykopywany’ w różnych serwisach inne media informowały o tej akcji, no ale może ktoś jeszcze tego nie zobaczył.

Koszty w związku z ogromem prac logistycznych przygotowujących całe przedsięwzięcie przekroczyły ‚500 dolarów’, ale z pewnością  cena była niższa od emisji kilkunastu reklam piwa w telewizji.

21 października 2009 r. Real Madryt rozgrywał hitowy pojedynek Ligi Mistrzów z AC Milanem. Heineken zebrał grupę żon, przyjaciółek, szefów, profesorów wiernych kibiców włoskiej drużyny. Mieli oni przekonać 1000 fanów Milanu by wybrali się z nimi na koncert muzyki klasycznej, który odbędzie się w godzinach meczu ich drużyny…

Co wynikło z tej akcji, można przekonać się oglądając filmik poniżej:)

Reklamy
Kategorie:internet, reklama Tagi: ,

$500 kary dla Eryki Badu

Kwiecień 4, 2010 1 komentarz

Ile może kosztować ciekawa kampania marketingowa? Jak pokazuje przykład jednej z ciekawszych wokalistek, które wystąpiły na Openerze (Badu zaśpiewała na Babich Dołach w 2008r. – TU można znaleźć link do fragmentu jej koncertu), może to być tylko 500 USD.

Już nie tylko w lokalnych amerykańskich mediach, ale i we w wielu innych miejscach pojawiają się informacje o najnowszym teledysku Eryki Badu – „Window Seat” i o karze 500 USD jaka została nałożona na piosenkarkę.

Za co ta kara, mandat? Wokalistka w podczas kręcenia teledysku idzie ulicami swojego rodzinnego miasta Dallas, zrzucając z siebie kolejne części ubrania, w finałowej scenie kładzie się zupełnie naga w miejscu, w którym został zastrzelony prezydent John F. Kennedy. Podczas kręcenia teledysku na ulicach Dallas, Badu mijała wielu zwykłych ludzi, ‚gapiów’. Jak się okazało w ostatni czwartek zgłosiła się na policję jedna kobieta, która była świadkiem tego zdarzenia i jak stwierdziła „to że Pani Badu rozbierała się idąc ulicą uraziło ją i dwójkę jej dzieci”.

Youtube i Dailymotion pokasowały teledysk ze swoich serwerów, można jeszcze go znaleść pod tym LINKIEM.

Kategorie:muzyka, reklama Tagi: , ,

Narty w Szadółkach

Kwiecień 2, 2010 Dodaj komentarz

Tytuł bloga – tricity – zobowiązuję by raz na jakiś czas pojawiła się notka dotycząca właśnie Trójmiasta i nie była związana tylko i wyłącznie z koszykówką no i udało się znaleźć pomysł na taki właśnie wpis:)

Mieszkańcy Trójmiasta słysząc nazwę „Szadółki” od razu kojarzą ją z wysypiskiem śmieci Gdańska. Być może niedługo w kontekście Szadółek będzie można również mówić o górze z wyciągiem narciarskim.

Jak informuje „Dziennik Bałtycki”, Zakład Utylizacji w Gdańsku zlecił badania pomiarowe w jednej z części wysypiska mające pomóc w decyzji dotyczącej zalegającej tam góry śmieci. Jak się okazał góra jest wyższa od najwyższego szczytu Pomorza – Wieżycy (329m) i jej szczyt znajduje się 330,5m n.p.m. Wojciech Głuszczak, prezes zarządu Zakładu Utylizacji mówi o tym, że teren miałby zostać przysypany ziemią, utwardzony, a następnie zostałby ustawiony tam wyciąg narciarski. Bagatelizuje również sąsiedztwo odpadów (inne sektory wysypiska) i związane z tym ewentualne „nieprzyjemne wonie” dla narciarzy gdyż nowoczesne technologie wdrażane w Zakładzie, powinny zminimalizować wszelkiego rodzaju uciążliwości.

Na razie więcej konkretnych informacji dotyczących ewentualnej inwestycji brakuje, jednak należałoby trzymać kciuki z ten pomysł (chyba pierwszy taki w skali naszego kraju), który może okazałaby się ciekawą alternatywą, dla Wieżycy czy Przywidza o sopockiej Łysiej Górze nawet nie wspominając, na zimowy weekend na nartach lub snowboardzie;)

dałem się chyba nabrać Dziennikowi na prima aprilisowy żart;)

Afera szpiegowska w Gdyni?

Kwiecień 2, 2010 Dodaj komentarz

Prokom niestety przegrał z Olympiakosem 70-86, ostatecznie ulegając rywalom z Pireusu 3-1 w ćwierćfinałowej serii ‚best-of-five’. Tym samym skończył się najlepszy w historii klubu z Trójmiasta sezon w rozgrywkach europejskich (można nawet dyskutować czy nie był to najlepszy sezon w historii jakiegokolwiek polskiego zespołu na arenie międzynarodowej). Wszystko zaczęło się od porażki we własnej hali z Oldenburgiem, po której wiele osób przepowiadało już koniec sezonu, bilans 0-10 w sezonie regularnym. Na szczęście w trakcie rozgrywek ekipa Prokomu odbudowała się, uwierzyła we własne siły wygrywając miedzy innymi na wyjeździe z mistrzami Niemiec, później przyszły wygrane z Realem Madryt (mecz od razu trafił do takich spotkań jak z Climamio, Dynamem, Efesem, Olympiakosem do grupy najlepszych meczów ever jakie rozegrał Prokom – jak się okazało nie był on jedynym tak efektownym zwycięstwem nad takim rywalem w tym sezonie), Khimkami spod Moskwy, pogromy w Top16, zwycięstwo z CSKA oraz właśnie zakończona seria w Elite8. Teraz pozostaje mieć tylko nadzieje, że sezon 2009/10 nie był ‚jednorazowym wyskokiem’ i uda się powtórzyć takie osiągnięcie w najbliższym czasie. Chociaż patrząc na potencjał (min. finansowy) rywali, to co może stać się z budowanym przez dwa lata zespole (zawodnicy osiągnęli wynik zdecydowanie ponad poziom i mogą oczekiwać znaczących podwyżek, które będą nie do spełnienia przez klub) zadanie wydaje się cholernie trudne…

No a wracając do tytułu wpisu, Grecy obchodzą chyba Prima Aprilis jednak informacja (nieco nieudolne tłumaczenie googli;) ), która obiegła greckie serwisy sportowe nie jest chyba żartem? Theo Papaloukas odkrył w szatni swojego zespołu takie urządzenie:

Grecy zasugerowali, że jest to kamera, na którą Polacy mogli nagrywać wszystkie rozmowy pomiędzy zawodnikami oraz trenerem Giannakisem. Urządzenie jak się okazało jest ‚czujką’ alarmu, choć faktem jest, że ma wejście USB oraz na kartę SD, co być może teoretycznie daje możliwość nagrywania jakiegoś obrazu.

Zobaczymy co wyniknie z tego zdarzenia. Czy zostanie coś udowodnione Prokomowi, a w związku z tym poniesie jakieś konsekwencje? A może jest to tylko prowokacja ekipy z Pireusu, będąca odpowiedzią na poinformowanie przez klub z Gdyni władz Euroligi o kilku ‚dziwnych’ zdarzeniach, które miały miejsce w Grecji, a były nie do końca zgodne z regulaminem.

„Gdynianie mają w pamięci nie tylko świetną postawę Kleizy i Teodosicia w meczach w Pireusie, ale także drobne „sztuczki” gospodarzy, którzy przed drugim spotkaniem nie przysłali po koszykarzy Asseco autokaru, na prezentacji przygotowali plakietkę z napisem „Prokom Trefl” zamiast „Asseco Prokom”, a w czasie porannego treningu na trybunach cały czas krzątała się ekipa sprzątająca, a w trakcie spotkania nad ławką rezerwowych gości cały czas szybował miniaturowy sterowiec.”

(za sport.tvp.pl)

Pod tym linkiem można jeszcze znaleść video z przejażki taxi, która ostatecznia zakończyła się półgodzinnym spóźnieniem na hale.

źródło: asseco.prokom.pl

Hurricane – playlista (1)

Kwiecień 1, 2010 3 Komentarze

Nie byłem wielkim fanem Boba Dylana, „bardowskiego” tonu i otoczki tworzonej wokół jego twórczości. Zmieniło się to jednak po usłyszeniu, w niestety już nieistniejącym programie Mikołaja Lizuta – PIWO (Tok.fm). Mimo, że znałem tą piosenkę wcześniej, dopiero wysłuchanie go w pracy w piątkowe popołudnie sprawiło, że utwór trafił do mojego muzycznego ‚top’ i często do niego wracam. Protest-song opowiada historię amerykańskiego boksera wagi średniej – Rubina „Hurricane” Cartera, który został skazany na dożywocie, za potrójne morderstwo w strzelaninie w barze w Paterson, New Jersey w 1966 roku. Carter w więzieniu napisał swoją autobiografie, którą przesłał Dylanowi. Przeczytanie jej sprawiło, że Dylan odwiedził boksera w więzieniu i spędzili dużo czasu na rozmowach dotyczących wydarzeń z nocy 17 czerwca 1966. To przekonało artystę o niewinności „Hurricane’a”, niesłuszności zarzutów i do napisania utworu dotyczącego tego zdarzenia w obronie niedoszłego mistrza świata. Utwór może wydawać się nieobiektywny, wiele rzeczy jest przedstawionych nie do końca z prawdą. Sporo fragmentów tekstu wydaje się nawet nie skonfrontowana z faktami, jednak autor nie jest zobowiązany do bycia obiektywnym i prawo wyrażać swoje zdanie, w szczególności w tak porywający sposób;)

Kategorie:muzyka, plejlista Tagi: , ,

Do (again) or die – Prokom vs. Olympiakos

Kwiecień 1, 2010 1 komentarz

Jesteśmy po trzech meczach ćwierćfinałów Euroligi, w których Prokom walczy w serii do pięciu zwycięstw z Olimpiakosem Pireus. Stan rywalizacji wynosi 1-2 i dzisiaj o godzinie 19:45 w Hali Widowiskowo-Sportowej w Gdyni, koszykarze Asseco Prokom zmierzą się z wicemistrzami Grecji, a stawką meczu będzie przedłużenie walki o Final Four dla jednych oraz awans do tej fazy rozgrywek dla drugich.
Opisywać poprzednich meczów nie zamierzam, gdyż zostało to już zrobione choćby na stronach Euroligi (Game 1, Game 2 oraz Game 3) gdzie oprócz relacji znajdziemy statystyki oraz krótkie materiały video.  Komentarze dotyczące nadchodzącego spotkania, szans, silnych i słabych stron obu ekip także znajdziemy w „Gazecie” lub na forum.basketa.

Przed meczem nr 4 przypomniała mi się jednak jedna ciekawa albo raczej mało ciekawa rzecz… ubiegłoroczna rywalizacja Olympiakosu w play-offs Euroligi z Realem Madryt. Wtedy po dwóch ciekawych spotkaniach w „Hali Pokoju i Przyjaźni” w Pireusie, gospodarze prowadzili w serii 2-0.  Z meczu nr 3 w Madrycie zwycięsko wyszli jednak gospodarze, jednak rywalizacja zakończyła się 2 dni później kiedy to w najbardziej zaciętym meczu w tamtej serii  podopieczni Panagiotisa Giannakisa wygrali 75-78, przechwytując w końcówce piłkę, szykującemu się do oddania rzutu „na remis” Louisowi Bullockowi.

Miejmy nadziej, że obecna seria nie będzie miała bliźniaczo podobnego przebiegu do zeszłorocznej rywalizacji Olympiakosu z Realem oraz, że hasło które pojawiało się już na hali w Gdyni, na koniec T16 (‚We make history’) będzie dalej aktualne, a Prokom będzie kontynuował walkę w tej chyba najciekawszej (najbardziej zaciętej, obfitującej w największą ilość efektownych zagrań) tegorocznej serii ćwierćfinałowej.

Na koniec jeszcze krótki cytat ze strony Euroligi z blogu Flavio Tranquillo, który niestety jak zwykle poświęcił w swojej notce mało miejsca Prokomowi, ale zapewne również chciałby by ta seria jeszcze trwała i byśmy mogli przekonać się do czego jest zdolny ‚nasz’ Qyntel Woods w ostatnim meczu serii play-offs 😉

Keep an eye on former Olympiacos forward Qyntel Woods and his inordinate amount of talent. He’s the kind of player you don’t want to play in a Game 5 when he has nothing to lose, if you see what I mean…